Nie grać na "czarnym rynku"
Hazard to choroba, która atakuje znienacka i czyści konta bankowe z ostatniego grosza. To gorsze niż wirus, na którego można znaleźć szczepionkę. W przypadku gier za kasę jest tak, że przestajemy rywalizować dopiero w chwili, gdy nie mamy już czym obstawiać, bo portfel jest pusty. Ważne, by grać w miejscach stosunkowo bezpiecznych. Jeśli już musimy poczuć ten dreszczyk emocji, to najlepiej usiąść za karcianym stołem w kasynie. W żadnym wypadku nie wolno nam grac na "czarnym rynku" karcianym. Jeśli bowiem zaczniemy rywalizować przy "nielegalnych" stołach to więcej niż pewne, że zostaniemy ofiarami przestępstwa. Przy tym wpada się często w inne wielkie kłopoty. Prócz długów musimy się bowiem uporać gangsterami, którzy często siłą i groźbami starają się od nas "wyciągnąć" długi. A nie ma nic gorszego, niż wplątać się w mafijne problemy i być ofiarą porachunków. Zazwyczaj donos na policje kończy się fatalnie.
Hazard .